Parámetros
- 400 páginas
- 14 horas de lectura
Más información sobre el libro
Czerwone dachy powolutku przykrywa śnieg. Księżyc zagląda do okien mieszkańcom. Oto Zosia, która właśnie straciła miłość swego życia i pragnie ją odzyskać. Oto Klara, tkwiąca w nieudanym związku. Tu zaś śpi Kosma, marzący o debiucie literackim. Pani Jadzia krząta się jeszcze w kuchni i zerka na telefon. Może syn wreszcie zadzwoni, może zapowie się na święta. A syn? Syn, który po sześciu latach nadal nie pogodził się ze śmiercią żony, pragnie tylko, aby matka zostawiła go w spokoju.Wszyscy czegoś pragną, czegoś szukają. I wszyscy znajdą, jeśli tylko pozwolą, aby w ich życiu pojawiła się odrobina magii.No tak, jest jeszcze kot. Kot też marzy. O czymś, co dałoby się zjeść, o ciepłym kąciku, gdzie mógłby po prostu spać i jeszcze... żeby to białe, mokre paskudztwo przestało wreszcie lecieć z nieba.
Compra de libros
Odrobina magii, Olejnik Agnieszka
- Idioma
- Publicado en
- 2020
- Encuadernación
- (Tapa blanda),
- Estado del libro
- Bueno
- Precio
- 13,99 €
Métodos de pago
Nadie lo ha calificado todavía.
- Título
- Odrobina magii
- Idioma
- Polaco
- Autores
- Olejnik Agnieszka
- Editorial
- Filia
- Publicado en
- 2020
- Formato
- Tapa blanda
- Páginas
- 400
- ISBN10
- 8381952794
- ISBN13
- 9788381952798
- Serie
- Etiquetas
- Descripción
- Czerwone dachy powolutku przykrywa śnieg. Księżyc zagląda do okien mieszkańcom. Oto Zosia, która właśnie straciła miłość swego życia i pragnie ją odzyskać. Oto Klara, tkwiąca w nieudanym związku. Tu zaś śpi Kosma, marzący o debiucie literackim. Pani Jadzia krząta się jeszcze w kuchni i zerka na telefon. Może syn wreszcie zadzwoni, może zapowie się na święta. A syn? Syn, który po sześciu latach nadal nie pogodził się ze śmiercią żony, pragnie tylko, aby matka zostawiła go w spokoju.Wszyscy czegoś pragną, czegoś szukają. I wszyscy znajdą, jeśli tylko pozwolą, aby w ich życiu pojawiła się odrobina magii.No tak, jest jeszcze kot. Kot też marzy. O czymś, co dałoby się zjeść, o ciepłym kąciku, gdzie mógłby po prostu spać i jeszcze... żeby to białe, mokre paskudztwo przestało wreszcie lecieć z nieba.


