Bookbot

Ruchy

Valoración del libro

Parámetros

  • 258 páginas
  • 10 horas de lectura

Más información sobre el libro

Mała kolejowa mieścina na rubieżach czasoprzestrzeni, zamieszkana przez drugorzędnych aktorów i żałosnych skandalistów, zatraciła swój linearny charakter. Przyczyny i skutki splatają się w sposób chaotyczny, a sytuacje i motywy niebezpiecznie się dublują, jakby w tym rozkładającym się świecie istniała tylko jedna aktywność – mimetyzm kopulacyjny. Na marginesie pozornie przypadkowych wydarzeń rozgrywa się dziwny ceremoniał, a Ruchy upominają się o swoją dolę. Nad miasteczkiem zbierają się czarne chmury, a zimne nóżki przestają być zimne tylko z nazwy. Sławomir Shuty stara się uchwycić tę niespójną, rozkładającą się rzeczywistość, w której historie bohaterów balansują na granicy tragizmu i komizmu, pochłonięte w oparach absurdu. Jego styl wzmacnia mozaika potocznej mowy oraz zakamuflowane nawiązania. Wśród tych okoliczności, Krzysiu, zwany Ciężkim, w stanie desperacji jechał na rowerze pożyczonym od anonimowego nieznajomego, strasznie się na nim denerwując i okrutnie go przeklinając. Jego słowa były dosadne i niemiłe, odzwierciedlając frustrację wobec tej niesfornej maszyny.

Compra de libros

Ruchy, Sławomir Shuty

Idioma
Publicado en
2008
Encuadernación
(Tapa dura)
Te avisaremos por correo electrónico en cuanto lo localicemos.

Métodos de pago

1,0
Malo
1 Valoraciones

Nos falta tu reseña aquí

Título
Ruchy
Idioma
Polaco
Editorial
W.A.B.
Publicado en
2008
Formato
Tapa dura
Páginas
258
ISBN10
8374144041
ISBN13
9788374144049
Serie
Categorías
Calificación
1 de 5
Descripción
Mała kolejowa mieścina na rubieżach czasoprzestrzeni, zamieszkana przez drugorzędnych aktorów i żałosnych skandalistów, zatraciła swój linearny charakter. Przyczyny i skutki splatają się w sposób chaotyczny, a sytuacje i motywy niebezpiecznie się dublują, jakby w tym rozkładającym się świecie istniała tylko jedna aktywność – mimetyzm kopulacyjny. Na marginesie pozornie przypadkowych wydarzeń rozgrywa się dziwny ceremoniał, a Ruchy upominają się o swoją dolę. Nad miasteczkiem zbierają się czarne chmury, a zimne nóżki przestają być zimne tylko z nazwy. Sławomir Shuty stara się uchwycić tę niespójną, rozkładającą się rzeczywistość, w której historie bohaterów balansują na granicy tragizmu i komizmu, pochłonięte w oparach absurdu. Jego styl wzmacnia mozaika potocznej mowy oraz zakamuflowane nawiązania. Wśród tych okoliczności, Krzysiu, zwany Ciężkim, w stanie desperacji jechał na rowerze pożyczonym od anonimowego nieznajomego, strasznie się na nim denerwując i okrutnie go przeklinając. Jego słowa były dosadne i niemiłe, odzwierciedlając frustrację wobec tej niesfornej maszyny.