Trzymający w napięciu spiskowy thriller, rozgrywający się dookoła wydarzeń z
11 września 2001 roku. Dwaj agenci FBI wpadają na trop arabskiego terrorysty
przybywającego do Nowego Jorku. Czy żółtodziób i znudzony weteran zapobiegną
zaplanowanej tragedii, czy też kopiąc w poszukiwaniu prawdy, wykopią sobie
grób? Mają na to trzy dni, a odliczanie do zamachu trwa.
Lata trzydzieste XX wieku. Wielka mordercza epidemia grypy z 1919 roku
zmieniła rzeczywistość. Zaklęcia z zakazanych ksiąg przestały być przedmiotem
żartów i zaczęły działać. A na świat wyszły potwory z piekła. Na krawędzi
otwartej wojny stanęła chrześcijańska Unia Rzymska i masoński Sojusz Anglo-
amerykański. W pierwszej linii oporu przeciw demonom stanął Legion
Chrześcijański i kapitan John Kowalski. Nie wie on jeszcze, że następna
samobójcza misja zaprowadzi go do miejsca, gdzie plagi biblijne są czymś
zwyczajnym. Przeciwnikami Kowalskiego będą: cyniczny kapłan z Londynu oraz
profesor ostrożnej archeologii, niezbyt przywiązany do swojego kapelusza i
bicza. Krótka powieść z gatunku chyba... military fantasy. Bohaterowie nie
wymachują mieczami, tylko pistoletami maszynowymi i trochę brakuje księżniczek
do ratowania. Ale jest smok i demony. Jeśli lubicie Działa Nawarony,
Constantine czy Poszukiwaczy Zaginionej Arki może wam się spodobać. Albo nie.
Powieść nie ma ambicji, żeby wywołać dyskusję o wierze albo jej braku. Jest po
to, żeby zabić dwa nudne wieczory. Albo jeden, jeśli ktoś szybko czyta.