Parámetros
- 767 páginas
- 27 horas de lectura
Más información sobre el libro
Na głowę tego człowieka wylano hektolitry pomyj. Oskarżono go o całkowity brak moralności, uznano za wcielenie występku, nazwano „łajnem w jedwabnych pończochach“. Trzeba przyznać, że postępowanie naszego bohatera dawało ku temu powody. Karol Maurycy de Talleyrand-Perigord mimo otrzymanych za młodu święceń biskupich żył nawet jak na swoją epokę wyjątkowo rozwiąźle, a gdy nastał ku temu sprzyjający klimat, po prostu porzucił kapłaństwo. Służył kolejno czterem francuskim reżimom, maczał palce w obaleniu dwóch z nich, wchodził w konszachty z głowami państw wrogich, a jego kieszenie – które w zamian za przysługi kazał napełniać zarówno obcym, jak i swoim – przypominały studnię bez dna. Słowem – wydawał się nie mieć nie tylko sumienia, ale i kręgosłupa.
Compra de libros
Talleyrand, Jean Orieux
- Idioma
- Publicado en
- 1987
- Encuadernación
- (Tapa blanda),
- Estado del libro
- Bueno
- Precio
- 0,33 €
Métodos de pago
Nos falta tu reseña aquí
- Título
- Talleyrand
- Idioma
- Alemán
- Autores
- Jean Orieux
- Editorial
- Fischer-Taschenbuch-Verlag
- Publicado en
- 1987
- Formato
- Tapa blanda
- Páginas
- 767
- ISBN10
- 3596256577
- ISBN13
- 9783596256570
- Serie
- Categorías
- Etiquetas
- Tema histórico, Política, Francia, Historia de Europa
- Título original
- Talleyrand ou le sphinx incompris
- Calificación
- 3 de 5
- Descripción
- Na głowę tego człowieka wylano hektolitry pomyj. Oskarżono go o całkowity brak moralności, uznano za wcielenie występku, nazwano „łajnem w jedwabnych pończochach“. Trzeba przyznać, że postępowanie naszego bohatera dawało ku temu powody. Karol Maurycy de Talleyrand-Perigord mimo otrzymanych za młodu święceń biskupich żył nawet jak na swoją epokę wyjątkowo rozwiąźle, a gdy nastał ku temu sprzyjający klimat, po prostu porzucił kapłaństwo. Służył kolejno czterem francuskim reżimom, maczał palce w obaleniu dwóch z nich, wchodził w konszachty z głowami państw wrogich, a jego kieszenie – które w zamian za przysługi kazał napełniać zarówno obcym, jak i swoim – przypominały studnię bez dna. Słowem – wydawał się nie mieć nie tylko sumienia, ale i kręgosłupa.







