Bookbot

Porwanie generała

Más información sobre el libro

Akcja powieści rozgrywa się w kraju o nazwie Babelandia, którego stolicą jest także Babelandia, gdzie ludzie używając jednego języka nie mogą się porozumieć, oraz w małym miasteczku, Labiryncie: łatwo tam trafić, ale niełatwo wyjść. Mieszkańcy spokojnego Labiryntu, oddaleni od spraw "wielkiej polityki", żyją pogrążeni w delirycznej nirwanie i biada temu, kto zechciałby ich z tego stanu wytrącić - dlatego Domus Ferment, szef policji, tak dba o frekwencję w więzieniach, dlatego należy strzec hymenu dziewicy "cudem uratowanej", z którego uczyniono sztandar uczciwości miasteczka, i dlatego też trzeba przymknąć oczy na niemoralne poczynania ojca Poligamo. Natomiast w stolicy wybucha panika: porwano generała Pitekantropa, szefa sił zbrojnych Babelandii... Dynamiczna akcja, dowcip, cięta satyra, a także nuta liryzmu wzbogacają pastisz polityczny, jakim jest powieść Aguilery-Malty. Farsowy charakter utworu bynajmniej nie zaciera obrazu tragicznej rzeczywistości. Babelandia "czarnych pułkowników", "goryli" i marionetkowych dyktatorów istnieć będzie dopóty, dopóki bezkarnie będzie można niweczyć wybory parlamentarne, reformy społeczne, delegalizować partie lewicowe, powiększać sieć obozów koncentracyjnych, dokonywać morderstw politycznych. Takie jest bowiem jedno z oblicz nieskończenie pięknej, "egzotycznej" Ameryki Łacińskiej.

Compra de libros

Porwanie generała, Demetrio Aguilera Malta

Idioma
Publicado en
1975
Encuadernación
(Tapa blanda)
Te avisaremos por correo electrónico en cuanto lo localicemos.

Métodos de pago

Nadie lo ha calificado todavía.Añadir reseña

Título
Porwanie generała
Idioma
Polaco
Publicado en
1975
Formato
Tapa blanda
Páginas
227
Serie
Descripción
Akcja powieści rozgrywa się w kraju o nazwie Babelandia, którego stolicą jest także Babelandia, gdzie ludzie używając jednego języka nie mogą się porozumieć, oraz w małym miasteczku, Labiryncie: łatwo tam trafić, ale niełatwo wyjść. Mieszkańcy spokojnego Labiryntu, oddaleni od spraw "wielkiej polityki", żyją pogrążeni w delirycznej nirwanie i biada temu, kto zechciałby ich z tego stanu wytrącić - dlatego Domus Ferment, szef policji, tak dba o frekwencję w więzieniach, dlatego należy strzec hymenu dziewicy "cudem uratowanej", z którego uczyniono sztandar uczciwości miasteczka, i dlatego też trzeba przymknąć oczy na niemoralne poczynania ojca Poligamo. Natomiast w stolicy wybucha panika: porwano generała Pitekantropa, szefa sił zbrojnych Babelandii... Dynamiczna akcja, dowcip, cięta satyra, a także nuta liryzmu wzbogacają pastisz polityczny, jakim jest powieść Aguilery-Malty. Farsowy charakter utworu bynajmniej nie zaciera obrazu tragicznej rzeczywistości. Babelandia "czarnych pułkowników", "goryli" i marionetkowych dyktatorów istnieć będzie dopóty, dopóki bezkarnie będzie można niweczyć wybory parlamentarne, reformy społeczne, delegalizować partie lewicowe, powiększać sieć obozów koncentracyjnych, dokonywać morderstw politycznych. Takie jest bowiem jedno z oblicz nieskończenie pięknej, "egzotycznej" Ameryki Łacińskiej.