Bookbot

Mackiewicz Józef

    Jozef Mackiewicz fue célebre por su prosa extraordinariamente realista, en la que ningún tema estaba fuera de los límites. Sus obras profundizan en las duras realidades de los acontecimientos históricos y la naturaleza humana, explorando la vida bajo la ocupación soviética, la esencia del comunismo y las complejidades de la fe. El estilo literario de Mackiewicz se caracteriza por su cruda honestidad y su profundo compromiso con la verdad, ofreciendo a los lectores una mirada impávida a circunstancias difíciles. A pesar de períodos de disponibilidad limitada, sus escritos están experimentando un renacimiento, ya que su enfoque sin remordimientos resuena en una nueva generación de lectores que buscan experiencias literarias auténticas.

    Dzieła T.32 Nie wychylać się!
    Dzieła T.31 Najstarsi tego nie pamiętają ludzie
    Dzieła T.28 Listy (Chmielowiec)
    Lewa wolna
    Karierowicz
    Sprawa mordu katyńskiego
    • 2023

      Twórczość artystyczna jest subiektywna i niepodlegająca mierzeniu. Nie można jej ocenić w kategoriach porównawczych; albo się podoba, albo nie. Zawodowa krytyka literacka wypracowała pewne konwencjonalne formy smaku i wartości, które wydają się sztuczne, zależne od mody i autorytetów. Uznanie tych kryteriów prowadziłoby do wniosku, że od czasów Szekspira nie powstał żaden większy dramaturg, co jest sprzeczne z moim poglądem na historię człowieka. Porównanie współczesnych autorów do Szekspira stawia ich poniżej krytyki przyjętych norm, co wydaje się niepotrzebne. Na przykład, Balzak jest dla mnie znakomity ze względu na opis ludzkich spraw w „Ludzkiej komedii”, ale wielu innych autorów mogło zrobić to lepiej. Próby kwestionowania ustalonych hierarchii w literaturze są trudne i często niewdzięczne. Krytyka literacka wydaje się spekulatywna i bezpłodna, ale mogłaby być ciekawsza, gdyby krytyk oceniał utwór bez znajomości autora. Wówczas moglibyśmy się śmiać z pomyłek nawet największych erudytów w dziedzinie krytyki.

      Wieszać czy nie wieszać?
    • 2023

      Rola emigracji polskiej: poza granicami dyspozycji państwowej sowieckiej utworzyć ośrodek, bez istnienia którego Polsce grozi zagłada. Nie chodzi o to, żeby ten ośrodek budził ducha nienawiści do Sowietów. Nienawiść przyjdzie sama. O to postara się bez nas reżym sowiecki. Ale chodzi o to, żeby nienawiść ta nie była nienawiścią zbitego psa, bezsilną, platoniczną. Chodzi o to, żeby ten ośrodek budził ducha oporu. Wsam opór czynny, jak już to wyłożyliśmy, nie wierzymy. Ale duch oporu musi żyć. Bez ducha oporu zginiemy. Ten zaś duch oporu w Narodzie Polskim pod okupacją sowiecką może wtedy tylko istnieć, gdy bazować będzie na głębokim przeświadczeniu i wierze, że tam, za granicą, istnieje i walczy polski ośrodek polityczny. Nie zapominajmy chociażby o tak potężnym czynniku, jakim się dopiero w wojnie okazał B aparat radiowy. Naród Polski pod bolszewikami siły swe czerpać będzie nie ze śp.Sienkiewiczów i Mickiewiczów (nb.przyprawionych przeciw Niemu), a z aktualnych audycji Radia Polskiego. Zliteratury, której w kraju drukować nie będzie wolno...

      Optymizm nie zastąpi nam Polski TW
    • 2023
    • 2023

      Po publikacji pierwszej części Karierowicza w Kulturze, niektórzy czytelnicy zagrozili wymówieniem przedpłaty. Wprowadzenie motywu miłości lesbijskiej na takim poziomie w polskiej literaturze to nowość. Powieść Józefa Mackiewicza przyciąga uwagę dzięki zbieżności z tematyką Gombrowicza. Wydarzenia w utworze rozwijają się jak w scenariuszu filmu kryminalnego, ale towarzyszy im niewypowiedziana tajemnica. Mimo że akcja rozgrywa się przez sześć lat, tempo nie jest szybkie, a czytelnik odczuwa gęstość i intensywność zdarzeń. Jedność miejsca, postaci i sytuacji sprawia, że narracja odsłania się z różnych perspektyw. Intryga kryje się nie tylko w fabule, ale także w nieokreśloności działań bohaterów, o których na pozór wszystko wiadomo. Powieść ma coś z antycznego fatum, opowiadając nie o konieczności, lecz o przypadku. To małe arcydzieło realistycznej sztuki opowiadania, które zachwyca czytelników i skłania do refleksji nad ludzkimi wyborami i ich konsekwencjami.

      Karierowicz
    • 2022

      Jeszcze mały traktat o ptakach. Oswojenie, jakie bywało sensacją dla nas w Londynie, to zero w porównaniu do Monachium. Nagle, od roku (kto zaczął pierwszy naturalnie nie wiadomo) wszystkie trzy gatunki sikor (bogatka, modra i czarno główka) zaczęły jeść z ręki. Wchodzisz do parku (my mamy olbrzymi: Nymphenburg), a niektóre wprost nalatują na ciebie i nie dają przejść. Naturalnie trzeba znać ich charakter: to dla nich sport, bo żarcia mają o tej porze pod dostatkiem i są owadożerne. Ale nie! One muszą koniecznie jeść z ręki bułkę, albo konopie. Doszły do tego, że konopie, które jak wiesz nie łuszczą, jak ziarnojady, lecz kują kują tobie w palcach. Moja żona zrobiła się entuzjastką ptaków. Dla niej to też największy sport, a rekord dotychczasowy: sześć sikorek jednocześnie na jednym ręku! Trochę ociągając się, poszły za sikorkami kowaliki. Ale te jak krokodyle: nie ruszy się z dłoni, dopóki nie nabierze 4-5 ziarnek konopi i wtedy dopiero odlatuje na drzewo, aby je kuć.

      Dzieła T.34 Listy
    • 2022

      Powiem panu, przyznaję się do grzechu, ale nie bardzo ja wierzę w boskość Pisma Świętego. Według wszystkiego, wygląda, że pisali je tylko ludzie... Ale jest tam jeden ustęp naprawdę boski, ten o rzucaniu chlebem w odwet na rzucony kamień. To coś więcej niż prosta formuła: kochaj bliźniego. Jest to formuła przecinająca raz na zawsze, nigdy nie kończący się łańcuch krzywdy izemsty, ciosu i kontrciosu, wyzysku i żądzy odwetu, słowem złego uczynku, który pociąga za sobą ogniwa nowych złych uczynków. W ten sposób słowa te można by uważać za idealny program, rozwiązujący za jednym zamachem zagadnienia wszelkich systemów socjalnych. Ale właśnie boski jest przez to, że jest najbardziej: nie-ludzki, i trudno sobie wyobrazić, by go człowiek mógł wymyślić. Nie-ludzki, bo natura ludzka nie nadaje się do tego programu, jak nie nadaje się wróbel do ciągnienia wozu, a koń do latania po dachach.

      Sprawa pułkownika Miasojedowa
    • 2021

      Wszyscy wiedzieliśmy o rozgromie i panicznym odwrocie, że Wilna nie obronimy. Pamiętam, jak w kurzu dostrzegłem rozbity samolot leżący w zbożu, jego skrzydło sterczało bezradnie. Ten obraz stał się symbolem przegranej wojny. W miarę jak sytuacja się pogarszała, oddaliśmy Wilno bolszewikom i cofnęliśmy się dalej na południe. W pierwszej bitwie zapomniałem o złamanym skrzydle. Pisząc o sprawie wileńskiej i relacjach polsko-litewskich, często brakuje nam chłodnej rozwagi. Nasze uczucia są zbyt intensywne, by móc je analizować obiektywnie, co sprawia, że piszemy z serca, a nie z rozumu. Nie można jednak sądzić, że na dzisiejszej Litwie kowieńskiej nie ma żadnej więzi z dawną Litwą, poza godłem. Widzieliśmy piękne odruchy związane z tradycją, a przykłady można by mnożyć. Czasem wydaje się, że zbliżamy się do wspólnego słownika. Jednak nagle, jak lodowata nawałnica, przychodzi wieść z Kowna, która gasi nasz zapał. W Rydze, w wąskich uliczkach, wśród starych sreber i książek, wciąż tli się duch beztroskiego handlu. Wieczorem lampy pod abażurami świecą do siebie z okien, a dorożki echo niosą po kamieniach. Na moście palą się latarnie, a fale morza napierają na Dźwinę.

      Dzieła T.31 Najstarsi tego nie pamiętają ludzie
    • 2021

      Uczyłem się średnio, gorzej w szkole polskiej niż w rosyjskiej, którą wspominam z przyjemnością. Szkoła polska to lata głodu, wojny, rozczarowań i zawodów. Nie znoszę kolei, a im częściej muszę podróżować, tym bardziej je nienawidzę. Miarowy stukot pociągu przywołuje wspomnienia, ale nie widzimy dokąd zmierzamy. Wnętrze pociągu to tylko lampy i napisy: "Nie wychylać się!". Chłopi rzadko chwytają za kosy, a ich symbolika jest związana z historią walki. W powstaniach szlachta wysyłała ich na Moskala, ale w rzeczywistości często szli z gołymi rękami, by brać, co im bolszewicy oferowali. Kiedy w 1920 roku po raz pierwszy zobaczyłem Druskieniki, przeprawiałem się przez Niemen. W Grodnie wciąż byli bolszewicy. Wilki zagryzły owce, a ja jechałem dalej przez las, widząc z daleka zniszczone budynki Druskienik. To miejsce, pełne burżujskiego pretensjonalizmu, było świadkiem przeszłości, gdy kule gwizdały nad nim, a kurz unosił się z ulic. Wtedy był jeszcze most Józef Mackiewicz.

      Dzieła T.32 Nie wychylać się!
    • 2021

      Swoim zwyczajem, nabytym od obcowania z naszymi chłopami, rzecz opowiem z ogródkami, od strony rynku końskiego począwszy. Kupiliśmy z sąsiadem na Ponarskim Rynku w Wilnie czarnego wałacha i poszli na Zawalną, gdzie był duży sklep żydowskiego rymarza. Właśnie żydek zdejmował miarę na chomąt, a ja ujrzałem w kiosku jakieś pismo w wydaniu zeszytowym, po polsku, pt. Nowe Widnokręgi. Zanim zdążyłem je otworzyć, do komisariatu milicji wpłynął meldunek o ukradzeniu karego konia. Milicjant, ziewając, spojrzał w niebo i dostrzegł mojego wałacha. Zaraz: cap! Do komisariatu. Śmiesznie brzmią takie terminy jak czerwony car czy czerwony absolutyzm, używane, by straszyć modną dziś demokracją, z przekonaniem, że dawne monarchie były antytezą prawdziwej demokracji. Ignorancja mas rośnie wprost proporcjonalnie do czytelnictwa, a polityczna demagogia w postaci druków ogłupia ludzi. Dzisiejsze pojęcie demokracji stało się nie tylko pustym frazesem, ale i uciążliwym reżimem, zamiast reprezentować ideały wolności. Ludzie pamiętający czasy sprzed 1914 roku musieliby przyznać, że swobody demokratyczne były większe pod berłami cesarskimi niż w późniejszych okresach demokracji i socjalizmów, nie mówiąc już o narodowym socjalizmie Hitlera i komunistycznym socjalizmie Stalina. Wydaje się, że wybraliśmy sobie narodowe wady, które najlepiej do nas pasują, częściej okłamując siebie, niż gloryfikując w auto-panegirykach.

      Dzieła T.33 Wrzaski i bomby